Wstecz

"Dziewczyna z gitarą", czyli niezapomniana Karin Stanek. To już 15 lat od śmierci legendarnej piosenkarki

Nie tylko starsze pokolenie, ale i młodsi, a czasami nawet młodzi - któż nie zna utworów "Jedziemy autostopem", "Chłopiec z gitarą", "Jimmy Joe" czy "Malowana piosenka". W latach sześćdziesiątych XX wieku Karin Stanek kochała cała Polska.

Karin Stanek na II Międzynarodowym Festiwalu Piosenki w Stoczni Gdańskiej, lipiec 1962
Cezary Langda/CAF/PAP

Powiązane artykuły

Urodziła się, gdy trwała jeszcze II wojna światowa – 18 sierpnia 1943 roku w Bytomiu. Była trzecim z sześciorga dzieci Zofii i Teodora. Ojciec Karin Stanek był górnikiem, matka zajmowała się domem. Liczne rodzeństwo sprawiło, że młodziutka Karin nie miała wyjścia – już jako nastoletnia dziewczyna musiała pomagać matce w prowadzeniu domu.

Polska oszalała na punkcie Karin Stanek

Dlatego już po skończeniu siedmiu klas szkoły podstawowej poszła do pracy. Została gońcem w Przedsiębiorstwie Instalacyjnym Przemysłu Węglowego. Podobno sfałszowała metrykę urodzenia, by dostać pracę. Ale jednocześnie realizowała swą największą pasję – śpiew, a także grę na gitarze.

Karin Stanek miała 18 lat, gdy Polskie Radio zakwalifikowało ją do organizowanego przez rozgłośnię konkursu piosenki. Już rok później, w 1962 r., dała się poznać utworem "Jimmy Joe" – wygrała nim konkurs "Czerwono-Czarni szukają młodych talentów".

– W 1962 roku, Karin miała wtedy dziewiętnaście lat, a ja dziewięć – odpowiadał w 2023 roku Adrianowi Karpecie z katowickiej redakcji „Gazety Wyborczej" wielki fan Karin Stanek Stefan Papierowski z Chorzowa na pytanie, kiedy po raz pierwszy usłyszał Karin. – Wystąpiła z Czerwono-Czarnymi na festiwalu w Sopocie, gdzie zaśpiewała "Malowaną piosenkę", czyli słynną "Malowaną lalę", a publiczność oszalała, przez pół godziny biła brawa, Irena Dziedzic nie potrafiła opanować sytuacji – podkreślał.

Karin Stanek miała zaledwie 20 lat, gdy na jej punkcie szalał już cały kraj. Nic dziwnego, bo podczas pierwszej edycji Krajowego Festiwalu Piosenki Polskiej w Opolu zaśpiewała piosenki "Jedziemy autostopem" oraz "Chłopiec z gitarą". Wtedy jeszcze skończyło się na wyróżnieniu, rok później była nagroda specjalna, a także kolejny występ na festiwalu w Sopocie.

W Niemczech jedyny album studyjny

Nie miała łatwego życia, krytykowano ją za brak wykształcenia. Ambitna Karin uzupełniła je w wieczorowej szkole, zdała też maturę.

Z Czerwono-Czarnymi rozstała się w 1969 roku. Zaczęła pisać własne piosenki. Koncertowała w Europie i Związku Radzieckim, a także w Stanach Zjednoczonych. W końcu w drugiej połowie lat 70. XX wieku, zdecydowała się wyjechać do Niemiec. To tam w 1979 r. wydała swój jedyny album studyjny – "Das geballte Temperament mit der unerhörten Stimme". Także w tym kraju zdobyła ogromną popularność, wystąpiła m.in. w popularnym wówczas programie telewizyjnym "Disco".

Gdy w latach 80. Karin Stanek przyjęła niemieckie obywatelstwo, przerwała działalność artystyczną. Wróciła do niej pod koniec tej dekady, koncertowała w Niemczech oraz ponownie w USA.

Karin Stanek w 2002 roku GRZEGORZ CELEJEWSKI/ Agencja Wyborcza.pl

Powroty pełne sentymentów

Do Polski wróciła dopiero po przemianach ustrojowych. W 1991 roku w Sopocie zaproszono ją do udziału w koncercie legend polskiego rocka. Rok później ukazała się płyta z największymi przebojami Karin Stanek, a w następnych blisko dwóch dekadach – kolejne składanki, jak "Malowana lala", "Platynowa kolekcja" czy "Dziewczyna z gitarą".

W kolejnych latach koncertowała w Polsce, m.in. w rodzinnym Bytomiu, który z okazji swego 750-lecia nagrodził ją specjalną odznaką. Krótko współpracowała też z zespołem Gang Olsena. Ostatni raz wystąpiła w Polsce w 2005 roku w Szczecinie.

W ostatnich latach Karin Stanek chorowała. Zmarła 15 lutego 2011 roku w Wolfenbüttel, kilkudziesięciotysięcznym mieście w Dolnej Saksonii, w którym od lat mieszkała. Miała 67 lat. Pochowano ją na tamtejszym cmentarzu.

Plac przed centrum kultury w Bytomiu nazwano imieniem Karin Stanek, stoi na nim także jej pomnik. Ma pamiątkową gwiazdę w Alei Gwiazd w Opolu.

– W 2013 roku bliscy Karin zaprosili mnie do siebie, żeby pokazać mi miejsca związane z ostatnim miejscem zamieszkania Karin Stanek w Wolfenbüttel, niedaleko Hanoweru. Spędziłem tam trzy dni, a każdy dzień rozpoczynałem od wizyty na jej grobie – wspominał w 80. rocznicę urodzin Karin Stanek Stefan Papierowski.

Piotr Rozpara

Do ciekawych wywiadów i nagrań z Karin Stanek odsyłamy w jej biogramie .