Edward Linde-Lubaszenko

Edward Linde-Lubaszenko

Ur. 23.08.1939 Zm. 08.02.2026

Wspomnienie

Aktor teatralny i filmowy, reżyser, wieloletni wykładowca Akademii Sztuk Teatralnych im. Stanisława Wyspiańskiego w Krakowie. Zagrał w ponad 70 filmach – m.in. w Psach Władysława Pasikowskiego, Liście Schindlera Stevena Spielberga, Poranku kojota Olafa Lubaszenki oraz Róży Wojciecha Smarzowskiego. Wystąpił także w ponad 110 przedstawieniach teatralnych i ponad 80 spektaklach Teatru Telewizji. Edward Linde-Lubaszenko urodził się 23 sierpnia 1939 roku , w dniu podpisania paktu Ribbentrop–Mołotow, w którym Niemcy i Związek Radziecki podzieliły między siebie Polskę i Europę. Jego ojciec, Julian Linde, był Niemcem o skandynawsko-czeskich korzeniach. Po wybuchu II wojny światowej opuścił żonę i syna, uciekając przed nadchodzącą Armią Czerwoną. W mieszkaniu Emilii Linde zakwaterowano wówczas sowieckiego kapitana, Mikołaja Lubaszenkę. Gdy Niemcy wkroczyli do Białegostoku, dzięki jego pomocy Emilia wraz z synem Edwardem ewakuowała się do Archangielska. Rosjanin usynowił chłopca, który – gdy matka wstąpiła do Wojska Polskiego – trafił do domu dziecka. Po wojnie cała trójka zamieszkała we Wrocławiu. Przez wiele lat Edward Linde-Lubaszenko był przekonany, że Mikołaj Lubaszenko jest jego biologicznym ojcem. Juliana Linde poznał dopiero jako student. Nazwisko ojca biologicznego dołączył do nazwiska ojczyma w 1991 roku, wiele lat po jego śmierci. Jak wielokrotnie mówił w wywiadach, przez lata bał się napiętnowania jako „syn hitlerowca” i tego, że ojciec mógł być zbrodniarzem lub członkiem SS. Początkowo miał zostać lekarzem – studiował medycynę, jednak zrezygnował po trzecim roku. W czasie studiów występował w studenckim Teatrze Kalambur i współpracował z wrocławskim teatrem estrady, zdobywając nagrody na konkursach i przeglądach. To ostatecznie przesądziło o wyborze drogi artystycznej. W 1963 roku zdał eksternistyczny egzamin aktorski w warszawskiej PWST. Występował m.in. w Teatrze Dramatycznym we Wrocławiu oraz we Wrocławskim Teatrze Współczesnym. W latach 1973–2004 był związany ze Starym Teatrem w Krakowie. Od 1981 roku pracował jako wykładowca w Państwowej Wyższej Szkole Teatralnej w Krakowie, a w latach 1987–1990 pełnił funkcję dziekana Wydziału Aktorskiego. W 1991 roku uzyskał tytuł profesora sztuk teatralnych. Jako aktor filmowy zadebiutował w dramacie Kazimierza Kutza Ktokolwiek wie…. Wystąpił w kilkudziesięciu filmach. Widzowie zapamiętali go z takich produkcji, jak Psy, Róża, Kroll czy Lista Schindlera. Dialog z Psów, w których zagrał kapitana Stopczyka, stał się wiralowym tekstem. "Co wy tam Stopczyk palicie? Ja, Radomskie, ale jak pan major woli, to Franz ma Camele". Zagrał również w popularnych komediach reżyserowanych przez syna, Olafa Lubaszenkę: Poranek kojota, Sztos, Chłopaki nie płaczą, E=mc². Po raz ostatni na scenie pojawił się we wrześniu 2025 roku, wcielając się w legendarnego Stańczyka w Weselu na podstawie dramatu Stanisława Wyspiańskiego. Wcześniej wielokrotnie grał tę rolę na deskach Starego Teatru. Jego ostatnim występem filmowym była rola Guntera w obrazie Bractwo butelkowe (2024). Narodowy Stary Teatr im. Heleny Modrzejewskiej pożegnał Edwarda Linde-Lubaszenkę słowami: „Aktor o błyskotliwej inteligencji, pełen autoironicznego dystansu, zdyscyplinowany i konsekwentnie odrzucający powierzchowny formalizm, pozornie chłodny – wydobywał najgłębiej pojętą prawdę psychologiczną granych postaci. (…) Żegnamy Artystę, który dla polskiego teatru stał się wzorem prawdziwej, głębokiej i nieustannie poszukującej ekspresji. Dziękujemy za każdy gest, każdą kreację, każdy wieczór, który mogliśmy z nim spędzić. Niech pamięć o Edwardzie inspiruje nas do dalszego otwierania się na piękno teatru.”

ag

Zdjęcie profilowe: Artur Kubasik/Agencja Wyborcza.pl