Jadwiga Żak-Steward

Jadwiga Żak-Steward

Ur. 15.07.1912 Zm. 26.01.2026

Wspomnienie

Była ciepłą, niezwykle pogodną i piękną kobietą. Mówiła : „Trzeba być dobrym dla innych. Wtedy życie jest okej!”. Gdy skończyła 100 lat, zdecydowała się wrócić z USA do Polski. Urodziła się w 1912 roku w Warszawie, jeszcze w czasach zaboru rosyjskiego. Dorastała już w wolnej Polsce. Kiedy wybuchła II wojna światowa, miała 27 lat i była mężatką. Okupacja niemiecka była dla niej traumatycznym doświadczeniem, o którym nie chciała opowiadać. W 1946 roku przeniosła się do Łodzi, gdzie zamieszkała z mężem Stefanem i dwójką dzieci. Starszego syna, Romana, urodziła w 1945 roku, a młodszego, Cezarego, w 1954 roku. Na początku lat 80., po wprowadzeniu w Polsce stanu wojennego, wyjechała do Stanów Zjednoczonych, gdzie mieszkali już jej synowie. W USA ponownie wyszła za mąż. Przez 30 lat mieszkała w Indianapolis, pracując przez wiele lat w szpitalu. Samochód prowadziła aż do 84. roku życia. Gdy zbliżała się do setnych urodzin, postanowiła wrócić do Polski – do Łodzi, gdzie pochowany był jej pierwszy mąż. Zamieszkała w prywatnym domu opieki. Po powrocie do kraju przeżyła jeszcze 13 lat. Łódzki radny, Marcin Gołaszewski, który ją odwiedzał, wspominał: „Była to niezwykle ciepła, radosna osoba. Czerpała ogromną radość z niewielkich rzeczy: wzruszało ją to, że otrzymała kwiaty i słodycze. Jako 110-latka występowała jako modelka w Domach Pomocy Społecznej i dobrze się przy tym bawiła. Śpiewała i korzystała z życia”. Wielokrotnie powtarzała, że sekretem jej długowieczności była praca – to ona pozwalała utrzymać sprawność intelektualną i fizyczną. Mówiła również: „Trzeba być dobrym dla innych. Wtedy życie jest okej!”. Jadwiga Żak-Steward zmarła, mając 113 lat i 198 dni. Była polską superstulatką, a od sierpnia 2023 roku – najstarszą żyjącą osobą w Polsce.

ag

Zdjęcie profilowe: Fb Łódź