Deborah Kerr

Deborah Kerr

Ur. 1921-09-30 Zm. 2007-10-16

Wspomnienie

Brytyjska aktorka, gwiazda kina lat 50. i 60. XX wieku, znana m.in. ze słynnej sceny pocałunku z Burtem Lancasterem w „Stąd do wieczności” (1953) Freda Zinnemanna. Podobno była dzieckiem nieśmiałym, ale marzenie o występach na scenie przed publicznością okazało się silniejsze. Przez pewien czas wahała się między baletem a aktorstwem, ścieżkę kariery filmowej wybrała po udanych występach w Oxford Playhouse – „teatrze dla każdego chętnego”, po których otrzymała rolę Jenny Hill w komedii „Major Barbara” (1941) Gabriela Pascala i Davida Leana. Gwiazda Kerr szybko zabłysła jasnym światłem. Jeszcze w latach 40. przyciągała przed ekran grą w takich – dziś już trochę zapomnianych - obrazach, jak „Życie i śmierć pułkownika Blimpa” (1943), „Zupełnie obcy” (1945), „Tajemniczy nieznajomy” (1946), „Czarny narcyz” (1947). Występowała też na deskach teatrów londyńskiego West Endu i dla żołnierzy brytyjskich w czasie II wojny światowej. Zwróciła na siebie uwagę magnatów filmowych w Hollywood i w 1947 roku podpisała kontrakt z wytwórnią MGM. Już dwa lata później, dzięki roli alkoholiczki Evelyn Boult, u boku Spencera Tracy, w filmie „Edward, mój syn” George’a Cukora, dostała pierwszą nominację do Oscara. Potem Deborah Kerr była Elizabeth Curtis w „Skarbach króla Salomona (1950), Ligią w „Quo vadis” (1951), Porcją w „Juliuszu Cezarze” (1953), guwernantką dzieci władcy Syjamu w obrazie „Król i ja” (1956). Amerykanie kojarzą ją jednak głównie z filmem „Niezapomniany romans” z 1957 roku, w którym umawia się z Carym Grantem za pół roku na szczycie Empire State Building. Film zapadł w świadomość kinomanów do tego stopnia, że po latach niejaka Annie Reed (Meg Ryan), słysząc w radiu Sama Baldwina (Tom Hanks), opowiadającego o stracie żony, będzie próbowała się z nim spotkać dokładnie w tym samym miejscu, w którym mieli się zejść bohaterowie jej ulubionego romansu. Do historii kina Deborah Kerr przeszła też dzięki wspomnianej już miłosnej scenie na plaży z Burtem Lancasterem z filmu „Stąd do wieczności” Freda Zinnemanna. Deborah Kerr była w sumie sześciokrotnie nominowana do nagrody Amerykańskiej Akademii Filmowej, ale statuetkę dostała dopiero w 1994 roku – za całokształt twórczości. Niespodziewanie pod koniec lat 60. Aktorka rzuciła kino – wycofując się wyznała, że X muzę opanowały seks i przemoc, co zupełnie jej się nie podobało. Potem jedynie kilka razy pojawiła się w telewizji i tylko raz – w 1985 roku – powróciła na duży ekran: w roli Helen w brytyjskiej produkcji „The Assam Garden”. Cały czas jednak występowała w teatrze. Mówiła o sobie: „Przypominam piękną krowę rasy Jersey, kąciki moich oczu opadają równie patetycznie jak u niej”. Po zejściu ze sceny mieszkała w Szwajcarii oraz w Hiszpanii. Do Anglii wróciła po tym, jak wykryto u niej chorobę Parkinsona. Zmarła w Botesdale w hrabstwie Suffolk. Została pochowana na wiejskim cmentarzu w Alfold w hrabstwie Surrey.

Redakcja

Zdjęcie profilowe: MEPL/East News