Helen Reddy

Helen Reddy

Ur. 1941-10-25 Zm. 2020-09-29

Wspomnienie

Helen Reddy, pochodząca z Australii piosenkarka, była znana głównie z hitu „I Am Woman” określanego często, jako "hymn feministek". „Nasze serca są złamane. Ale pociesza nas to, że jej głos będzie żył wiecznie” – tak śmierć Helen Reddy potwierdziły we wpisie w mediach społecznościowych jej dzieci: córka Traci Donat i syn Jordan Sommers. Reddy od wielu lat cierpiała na chorobę Addisona - zaburzenie funkcjonowania układu hormonalnego spowodowane niedoczynnością kory nadnerczy. Do tego w 2015 r. zdiagnozowano u niej demencję. Ostatnie lata życia spędziła w luksusowym domu opieki w Los Angeles. Światową sławę przyniósł jej nagrany w 1971 roku przebój „I Am Woman”, który szybko sprzedał się w ponad milionie egzemplarzy. Sławiąca kobiecą mądrość piosenka, w której Reddy śpiewa „jestem silna, jestem niepokonana, jestem kobietą”, trafiła w sam środek drugiej fali feminizmu i była niesiona na ustach kobiet walczących o równouprawnienie. Dotarła na pierwsze miejsce listy Billboardu i dała Reddy nagrodę Grammy za najlepszy kobiecy występ w kategorii pop. Tym samym Reddy przeszła do historii, jako pierwsza Australijka, która zdobyła statuetkę złotego gramofonu. Przyjmując nagrodę wokalistka podziękowała wszystkim, którzy przyczynili się do wydania płyty oraz Bogu, „bo dzięki niej wszystko jest możliwe”. Singiel sprzedawał się tak dobrze, że artystka przez dwa lata utrzymywała się na liście najlepiej sprzedających się wokalistek na świecie. Helen Reddy urodziła się w artystycznej rodzinie w Melbourne. Jej matka była piosenkarką, aktorką i tancerką, ojciec pisarzem, producentem i aktorem. Kiedy Helen miała cztery lata, dołączyła wraz z rodzicami do grupy wodewilowej, ale jako nastolatka postanowiła się zbuntować i zaplanowała dla siebie ciche, domowe życie. Plan legł w gruzach, kiedy po rozwodzie z pierwszym mężem Kennethem Claudem Weatem, w 1966 r. musiała zacząć zarabiać, aby utrzymać siebie i córkę Traci. Wtedy wróciła do śpiewania. Wygrała nawet konkurs talentów w lokalnej telewizji w Australii, w którym nagrodą był lot do Nowego Jorku i przesłuchanie dla wytwórni Mercury Records. Choć Reddy nie podpisała wtedy umowy, a w kieszeni miała równowartość mniej więcej jednego czynszu, postanowiła zostać w Stanach Zjednoczonych i tam dalej rozwijać karierę wokalną. Właśnie w Nowym Jorku poznała swojego drugiego męża Jeffa Walda, z którym co prawda klepali straszną biedę, ale dzięki jego znajomościom udało się załatwić dla Reddy kontrakt z wytwórnią Capitol Records, dla której nagrała najpierw kawałek „I Don't Know How to Love Him” z musicalu „Jesus Christ Superstar”, a później swój największy hit – „I Am Woman”. Od tej pory jej kariera nabrała rozpędu, a kolejne piosenki – jak m.in. „Long Hard Climb”, „Leave Me Alone”, „I Can’t Hear You No More”, „You're My World” – całkiem nieźle radziły sobie na listach przebojów, jednak żadna nie powtórzyła już sukcesu „I Am Woman”. W sumie Reddy sprzedała w samych Stanach Zjednoczonych ponad 10 mln singli i 25 mln albumów. Przez całe lata 70. występowała praktycznie nieprzerwanie. W jednym z późniejszych wywiadów wspominała o występach w Las Vegas, kiedy dawała dwa koncerty dziennie przez siedem dni w tygodniu. Reddy zagrała też w kilku filmach, m.in. w „Porcie lotniczym '75”, za który została nominowana do Złotego Globu w kategorii najbardziej obiecująca nowa aktorka. W latach 80. jej kariera zaczęła dogasać. Ostatni album wydała w 1983 r., ale pojawiała się jeszcze na deskach teatrów, także Broadwayu. W tym samym roku rozwiodła się z Waldem po dwuletniej separacji i wyszła za mąż za Miltona Rutha, perkusistę swojego zespołu. Rozwiedli się w 1995 r. Z życia publicznego Helen Reddy wycofała się w 2002 r. i zapisała na studia. Zdobyła dyplom z hipnoterapii klinicznej i zaczęła pracować jako terapeutka oraz mówczyni motywacyjna. Na scenę wróciła po dekadzie i zagrała kilka koncertów w Stanach Zjednoczonych, żeby tym razem już ostatecznie zakończyć karierę. Po raz ostatni pojawiła się publicznie w styczniu 2017 r. podczas Marszu Kobiet w Waszyngtonie po inauguracji Donalda Trumpa na prezydenta. W 2019 roku australijska reżyserka Unjoo Moon nakręciła biograficzną opowieść o Helen Reddy pt. „I Am Woman”, w której piosenkarkę zagrała Tilda Cobham-Hervey.

Joanna Wróżyńska

Zdjęcie profilowe: Rob Latour/Invision/AP