Jan Krenz

Jan Krenz

Ur. 1926-07-14 Zm. 2020-09-15

Wspomnienie

Był legendą powojennej muzyki polskiej. Kompozytorzy dedykowali mu swoje utwory, a reżyserzy łaknęli jego muzyki do filmów. Jan Krenz położył podwaliny pod polską muzykę współczesną. Z kompozytorami Tadeuszem Bairdem i Kazimierzem Serockim, twórcami Międzynarodowego Festiwalu Muzyki Współczesnej „Warszawska Jesień”, założył Grupę 49; z Witoldem Lutosławskim łączyła go przyjaźń i sztuka - przyczynił się do powstania „Muzyki żałobnej” Lutosławskiego, dyrygował pierwszymi wykonaniami jego utworów („Livre pour orchestre” na „Warszawskiej Jesieni” w 1969 roku). Sam również komponował muzykę kameralną, wokalną i symfoniczną, a także dla teatru i kina. Jan Krenz urodził się w 1926 roku we Włocławku. Kształcił się u najlepszych profesorów: Zbigniewa Drzewieckiego (fortepian) i Kazimierza Sikorskiego (kompozycja), a po wojnie – już na studiach w Państwowej Wyższej Szkole Muzycznej w Łodzi – również u Kazimierza Wiłkomirskiego (dyrygentura). W pamięci pozostanie, jako jeden z najlepszych powojennych polskich dyrygentów. W tej roli zadebiutował jeszcze w czasie studiów - w Łodzi w 1946 roku. W latach 1947-49 był dyrygentem Filharmonii Poznańskiej, a później – w latach 1949-51 – asystował Grzegorzowi Fitelbergowi w Wielkiej Orkiestrze Symfonicznej Polskiego Radia. Samodzielnie kierował tą orkiestrą w latach 1953–1967. Od 1967 roku był pierwszym dyrygentem, a w latach 1968-73 – również dyrektorem artystycznym Teatru Wielkiego w Warszawie. Na lata 70. XX wieku przypadł czas jego podróży zagranicznych – mimo bariery związanej z istnieniem żelaznej kurtyny – i współpracy z Danmarks Radio w Kopenhadze, orkiestrą Yomiuri Nippon Symphony w Tokio, zaproszeniami do dyrygowania orkiestrami Berliner Philharmoniker, Staatskapelle Dresden, Filharmonią Leningradzką, Concertgebouw Orchestra w Amsterdamie. W latach 1979-82 piastował funkcję Generalmusikdirektor miasta Bonn, w którym urodził się Beethoven, prowadził orkiestrę Beethovenhalle (którą powiększył do 122 muzyków). W latach 1983-85 współpracował z Radiem Holenderskim w Hilversum. Od 2005 roku, przez trzy lata, był szefem Filharmonii Krakowskiej, dzieląc się z muzykami młodszego pokolenia swoją niezwykłą energią i werwą. Uważał, że dobry dyrygent jest wszechstronny, jeśli chodzi o repertuar: nie ogranicza się tylko do klasyki czy tylko do muzyki współczesnej, ale stara się poznać jak najwięcej dzieł. Jako charakterystyczna postać w świecie muzyki lat 50. XX wieku, Jan Krenz trafił również szybko do świata filmu. Młodzi reżyserzy potrzebowali nowej muzyki. Krenz miał swój styl, lapidarny, stosujący atonalność, podkreślający dziwność istnienia. Andrzej Munk powierzył mu napisanie muzyki do swojej czarnej komedii „Zezowate szczęście”, która idealnie przecież pasuje do groteskowej treści filmu. Wcześniej Krenz napisał muzykę do filmu „Eroica”, również w reżyserii Andrzeja Munka. Był też autorem muzyki do słynnego „Kanału” Andrzeja Wajdy. Jako kompozytor muzyki poważnej debiutował w czasie okupacji „Kwartetem smyczkowym” na prywatnym koncercie konspiracyjnym. W latach 80. XX wieku, po 15-letniej przerwie, powrócił do kompozycji, powstały wówczas takie utwory, jak „Missa breve”, „Musica da camera”, „Epitaphion”, II Symfonia, „Sinfonietta per fiati”, III Symfonia.

Anna S. Dębowska

Zdjęcie profilowe: Albert Zawada / Agencja Gazeta