Romuald Lipko

Romuald Lipko

Ur. 1950-04-03 Zm. 2020-02-06

Wspomnienie

Romuald Lipko był jedną z najważniejszych postaci na polskiej scenie muzycznej. Choć kojarzono go przede wszystkim z lubelską Budką Suflera, ale komponował też dla Anny Jantar, Zdzisławy Sośnickiej, Ireny Santor. Był autorem muzyki do filmów "Przepraszam, czy tu biją?" Marka Piwowskiego i "Alabama" Ryszarda Rydzewskiego. Jako kompozytor zadebiutował w 1966 roku muzyką do wiersza Adama Asnyka "Między nami nic nie było". Cztery lata później, razem z przyszłym gitarzystą Budki Suflera Andrzejem Ziółkowskim, założył grupę Stowarzyszenie Cnót Wszelakich. W 1974 roku grupa zmieniła nazwę na "Budkę Suflera". Lipko był kompozytorem większości utworów lubelskiego zespołu. Pod koniec lat 70., po konflikcie i po rozstaniu z Krzysztofem Cugowskim, przejął rolę lidera. (Cugowski wrócił do zespołu w 1986 roku). Największy komercyjny sukces Lipko świętował z Budką Suflera w 1997 roku, zaraz po wydaniu albumu "Nic nie boli tak jak życie". Płytę kupiło ponad milion osób, a grupa zdobyła ogromną popularność w całym kraju. - W latach 90. podjąłem decyzję: napiszę wielki hit, który spowoduje, że ten zespół będzie dalej istniał, że nasza działalność będzie też miała sens ekonomiczny. Tak powstało "Takie tango" - mówił "Gazecie Wyborczej". Co ciekawe, nie wszyscy muzycy chcieli wchodzić z tym materiałem do studia nagraniowego. Lipko był jednak zdeterminowany, by te piosenki powstały. Sukcesem okazała się także kolejna płyta, "Bal wszystkich świętych". Tytułowa piosenka nie schodziła ze szczytów list przebojów przez wiele tygodni. W 2005 roku w sklepach pojawiła się kompilacja przebojów Romualda Lipki, zawierająca piosenki skomponowane przez niego i śpiewane m.in. przez Annę Jantar, Izabelę Trojanowską, Urszulę, Irenę Santor, Zdzisławę Sośnicką, Marylę Rodowicz i Małgorzatę Kożuchowską. Nie zabrakło też utworów premierowych, w tym m.in. "Układu z życiem" Anny Jantar odnalezionego w archiwum muzyka. W 2014 roku Budka Suflera poinformowała o zakończeniu działalności. Pożegnaniu towarzyszyła wielka trasa koncertowa i koncert na Zamku Lubelskim. Rok później Lipko założył zespół pod własnym nazwiskiem. W Romuald Lipko Band śpiewali m.in. Izabela Trojanowska, Felicjan Andrzejczak oraz Grzegorz Wilk. Jednak w 2019 roku Budka Suflera powróciła na scenę. Reaktywacji przeciwny był Krzysztof Cugowski, który do nowego składu nie dołączył. W lipcu 2019 na oficjalnej stronie internetowej Budki Suflera pojawiła się informacja, że Lipko zmaga się z chorobą nowotworową. Dowiedział się o niej miesiąc wcześniej. Pierwsze dni leczenia spędził w warszawskim szpitalu przy ulicy Banacha, później pojechał do niemieckiej kliniki w Magdeburgu. Muzycy lubelskiego zespołu wyjaśniali wtedy na fanpage’u: "To jedyne miejsce na świecie, gdzie podejmuje się walkę z tego typu nowotworami (...). Nie nam muzykom relacjonować działania medycyny na najwyższym poziomie, ale zrozumieliśmy jedno. Jest realna szansa zwycięstwa w tej jakże trudnej walce, a stan ducha naszego kolegi jest czynnikiem niezwykle ważnym". Dwa miesiące później muzyk zamieścił w internecie kolejne nagranie. Wyjaśniał w nim, że poradził sobie z chorobą, nabiera energii i czuje się fantastycznie. - A wam wszystkim dziękuję za miliony kilogramów energii, które wysłaliście do mnie z całego kraju, żeby pomóc mi w powrocie do zdrowia. Ta energia wróci do was w postaci naszej muzyki i koncertów Budki Suflera, które rozpoczną się już jesienią - mówił Lipko. W innym nagraniu umieszczonym na YouTubie lider lubelskiej grupy podkreślał z kolei, że postęp choroby został zatrzymany i rokowania są bardzo dobre. - Nie mogę powiedzieć, że jestem zdrowy, natomiast że na pewno jestem wśród ludzi czynnych i takich, którzy mają szanse normalnie funkcjonować w społeczeństwie - wyjaśniał. Niestety, potem stan jego zdrowia nagle się pogorszył. Pytany kiedyś o przepis na przebój, Romuald Lipko odpowiadał: - Zawsze kiedy siadam do pianina, to liczę na to, że stworzę kolejny znakomity utwór. Ale nie mam przepisu na przebój i nie zawsze się to udaje. Te utwory, które ludziom się najbardziej podobają, to są takie opatrznościowe prezenty dawane przez Boga niektórym twórcom. Ja mniej więcej wiem, co może się stać przebojem, tylko że wiem to przed uderzeniem pierwszych dźwięków na klawiaturze. Ale jak już zacznę grać, to wychodzą jakieś proste, nieważne tematy. No i się czeka, czeka...

Tomasz Kowalewicz

Zdjęcie profilowe: Cezary Aszkiełowicz / Agencja Gazeta