Karel Gott

Karel Gott

Ur. 04.07.1939 Zm. 01.10.2019

Wspomnienie

Mariusz Szczygieł słusznie nazwał go „czeskim Presleyem i Pavarottim zarazem” w swojej książce zatytułowanej – nie bez powodu – „Gottland”. Czesi wybaczyli mu nawet podpisanie tzw. Antykarty, czyli aktu poparcia dla socjalistycznego reżimu w reakcji na wzywającą władzę do przestrzegania praw człowieka Kartę 77. Twierdził, że został zmanipulowany. Swoją drogą w tym samym roku nagrał piosenkę „Kam tenkrát šel muj bratr Jan” poświęconą pamięci Jana Palacha. Urodził się w 1939 r. w Pilźnie, a więc w ówczesnym Protektoracie Czech i Moraw. Po wojnie jego rodzina sprowadziła się do Pragi. Karel chciał zostać artystą plastykiem, ale oblał egzaminy na Akademię Sztuki, Architektury i Designu, więc zatrudnił się jako elektromonter w fabryce lokomotyw. Na szczęście przyszedł jazz i Gott już wiedział, co naprawdę powinien w życiu robić. Uczył się śpiewu operowego, ale ciągnęło go przede wszystkim do rozrywkowego repertuaru. Jeszcze pod koniec lat 50. zaczął występować w praskich kawiarniach, w 1962 r. pojechał na swoje pierwsze zagraniczne tournée – do Polski, jako solista Jazzowej Orkiestry Czechosłowackiego Radia. Jeszcze w tym samym roku ukazał się pierwszy singel z jego udziałem – w duecie z gwiazdą czeskiego jazzu Vlastą Pruchovą zaśpiewał „Až nám bude dvakrát tolik”. To była spora nobilitacja dla młodego pieśniarza, ale jego kariera tak przyspieszyła, że później to już inni zbierali okruchy z pańskiego stołu. W 1963 r. wyszedł pierwszy solowy singel Gotta, z jego interpretacją „Moon River” Henry’ego Manciniego, chwilę później wokalista lansował swój pierwszy wielki hit „Oci snehem zaváté”. Potwierdzeniem sukcesu była statuetka Złotego Słowika (później nagrodę przemianowano na Czeskiego Słowika) wręczana co roku nad Wełtawą najpopularniejszemu krajowemu wokaliście. Gott zebrał 42 takie ptaszki, w tym jednego Diamentowego. Ponad 50 lat scenicznej kariery Karela Gotta to ponad 1000 nagranych piosenek i około 300 płyt, których łączny nakład szacuje się na 50-100 mln egzemplarzy. Wydanych i chętnie kupowanych nie tylko w Czechosłowacji i Czechach oraz w krajach niemieckojęzycznych, gdzie był wielbiony jako Złoty Głos Pragi, ale także w demoludach i Stanach Zjednoczonych. To on śpiewał oryginalną, niemieckojęzyczną wersję piosenki z czołówki „Pszczółki Mai”, wylansował też takie hity, jak „Lady Carneval”, „Paganini”, „Babicka”… długo by wymieniać. Wydany w 2019 r. jubileuszowy album z jego największymi przebojami składał się z czterech kompaktów. Od kilku lat muzyk miał poważne problemy zdrowotne. Udało mu się pokonać nowotwór, ale w połowie września przyznał, że choroba wróciła w postaci białaczki o ostrym przebiegu. Wiedział, że nie zostało mu dużo czasu, więc ostatnie miesiące spędził na spisywaniu pamiętników – i jeśli tylko je skończył, już można obstawiać, że nie będzie w Czechach bardziej popularnej książki. Karel Gott może być tylko na szczycie.

Jarek Szubrycht