Irena Dziedzic

Irena Dziedzic

Ur. 20.06.1925 Zm. 05.11.2018

Wspomnienie

Gwiazda peerelowskiej telewizji prowadziła w latach 1956-81 talk-show „Tele-Echo”. Irena Dziedzic pochodziła z Kołomyi, karierę dziennikarską zaczynała po wojnie w „Echu Krakowa”, w Warszawie trafiła do „Expressu Wieczornego”, który w 1952 r. zamieniała na Polskie Radio. Do telewizji ściągnęła ją pomysłodawczyni „Tele-Echa” Mira Michałowska. Dziedzic słynęła z doskonałego przygotowania do programów, złośliwi żartowali, że gościom „Tele-Echa” pisała nawet odpowiedzi na jej pytania. – Rewelacyjnie się z nią pracowało – wspominał Jerzy Gruza, reżyser „Tele-Echa”. – Była superprofesjonalna, miała researcherów, była odpowiedzialna, nie piła. Klasy i wdzięku mogłyby jej pozazdrościć dzisiejsze gwiazdy. Bo ona była gwiazdą, nie celebrytką. Spotykaliśmy się w kawiarni Stolica, na dawnym placu Wareckim, ustalając, jacy będą goście kolejnego programu. Oczywiście, miewała humory wynikające z wielkiej pewności siebie, ale czasem dawała się do czegoś przekonać. Mawiała: „Żeby być sobą, najpierw trzeba być kimś”. W latach 1977-80 prowadziła Festiwal Interwizji w Sopocie, gdzie w 1979 r. wsławiła się tańcem z Demisem Roussosem, przy piosence „Goodbay, My Love, Goodbay”. W latach 1983-91 prowadziła w TVP już mniej popularne „Wywiady Ireny Dziedzic”. W filmach występowała zwykle w roli samej siebie, choćby w „Jutro premiera” Janusza Morgensterna (1962), czy w „Wojnie domowej” Gruzy (1965). Była tzw. mocną kobietą, unikającą uzależniania się od mężczyzn. Wydała książkę „Teraz Ja. 99 pytań do mistrzyni telewizyjnego wywiadu” (1992). W 2011 r. wybroniła się przed sądem od zarzutu, że jest kłamcą lustracyjnym. Twierdziła, że jako „Marlena” nie współpracowała ze służbami PRL. W ostatnich latach żyła samotnie, z niską emeryturą, na Saskiej Kępie.

Jacek Szczerba