Kornel Morawiecki

Kornel Morawiecki

Ur. 1941-05-03 Zm. 2019-09-30

Wspomnienie

Były działacz opozycji antykomunistycznej i założyciel niepodległościowej organizacji Solidarność Walcząca. Chociaż Kornel Morawiecki urodził się w Warszawie, przez lata był związany z Wrocławiem, gdzie oprócz działalności opozycyjnej pracował m.in. na Politechnice Wrocławskiej. W 1968 r. uczestniczył w strajkach studenckich. Po ich stłumieniu drukował i kolportował ulotki potępiające ówczesne władze za represje wobec protestujących. Wydawał też ulotki przeciwko interwencji wojsk Układu Warszawskiego w Czechosłowacji i stłumieniu przez władze protestów robotniczych w grudniu 1970 r. W 1979 r. związał się z wydawanym we Wrocławiu drugoobiegowym periodykiem „Biuletyn Dolnośląski”. Trzy lata później założył Solidarność Walczącą. Przez komunistów był uważany za terrorystę. Jego zwolennicy tworzyli komórki sabotażowo-dywersyjne. W gdyńskiej Stoczni im. Komuny Paryskiej zbudowali prototyp karabinu maszynowego według instrukcji CIA. Konstruowali też bomby. Gdy w 1987 r. esbecy złapali wreszcie Morawieckiego, najdłużej ukrywającego się przywódcę opozycji, Amnesty International nie chciała go bronić, twierdząc, że SW to terroryści. Władysław Frasyniuk mówił o nim jednak: – Muchy nie skrzywdzi, mięsem nie rzuci, nawet głosu nie podniesie. To dobry, uczciwy człowiek. Nie jest typem fajtera wiodącego lud na barykady. Raczej indywidualista i intelektualista. Samotnik. Właśnie przez te barykady ich drogi się rozeszły. Frasyniuk stawiał na strajki w zakładach pracy, chciał, żeby ludzie zaczęli się organizować. Morawiecki uważał, że trzeba ich wyprowadzić na ulice. I wezwał do demonstracji, pierwszych po stanie wojennym. Uważał, że jeśli reżim sięga po terror, obywatele muszą się bronić. Gdy w 1983 r. esbecy porwali z ulicy jego 15-letniego syna Mateusza, wywieźli do lasu i grozili śmiercią, Solidarność Walcząca postanowiła spalić letni domek szefa wrocławskiej SB Czesława Błażejewskiego. Pomylili się – z dymem poszedł domek zastępcy Błażejewskiego. Szef SB chyba jednak zrozumiał. Żeby nie było wątpliwości, Morawiecki wysłał mu list: „Mam zaszczyt poinformować, że ma Pan ważną funkcję, odpowiada Pan osobiście za bezpieczeństwo osobiste członków Solidarności Walczącej i ich rodzin. Z poważaniem, Kornel Morawiecki, przewodniczący Solidarności Walczącej”. Morawiecki uważał, że wielu z SW nie odnalazło się po transformacji. On też nie. Wrócił na politechnikę, jednak już nie chciał uczyć zgodnie z wykształceniem z matematyki, tylko podstaw etyki. Przez wiele lat Kornel Morawiecki nie potrafił przekonać wyborców do swoich racji. Startował chyba we wszystkich wyborach: na prezydenta RP, na posła, senatora i radnego. Bywało, że zbierał i 140 tys. głosów (w 2007 r. w okręgu senackim, z poparciem PiS). Ale zawsze za mało. W wyborach do Sejmu w 2015 r. wystartował jako lider wrocławskiej listy Kukiz’15. Dostał się. Zasłynął m.in. z głosowania „na cztery ręce” – w 2016 r. posłanka Kukiz’15 Małgorzata Zwiercan podczas głosowania nad wyborem sędziego Trybunału Konstytucyjnego oddała głos za Kornela Morawieckiego. Zwiercan została wyrzucona z Kukiz’15, a Morawiecki odszedł dobrowolnie. Do zgrzytów z ekipą Kukiza dochodziło już wcześniej, m.in. po głosowaniu wbrew ustaleniom klubu, za to zgodnie z interesem PiS. Kukiz miał nawet wykrzyczeć podczas spotkania klubu: „P… się Kornel! Zależy ci tylko na karierze syna!”. Morawiecki założył własne koło poselskie – Wolni i Solidarni. Jego członkowie zadeklarowali wsparcie dla polityki gospodarczej i socjalnej PiS. W 2017 r. Kornel Morawiecki skrytykował wymiar sprawiedliwości, uznając go za „zdemoralizowany”. W trakcie debaty nt. uchwały unieważniającej wybór sędziów Trybunału Konstytucyjnego przez poprzedni Sejm powiedział z mównicy: – Prawo jest ważną rzeczą, ale prawo to nie świętość. Nad prawem jest dobro narodu! Jeśli prawo to dobro zaburza, to nie wolno nam uważać to za coś, czego nie możemy naruszyć i zmienić. Prawo ma służyć nam! Prawo, które nie służy narodowi, to jest bezprawie! W najbliższych wyborach parlamentarnych Kornel Morawiecki miał walczyć o mandat senatora z list PiS z okręgu nr 59 w województwie podlaskim. W styczniu na łamach „Super Expressu” Kornel Morawiecki przyznał, że walczy z rakiem trzustki. Pod koniec września jego stan się pogorszył, o czym powiadomił syn Mateusz. 27 września prezydent Andrzej Duda nadał Morawieckiemu Orderu Orła Białego „w uznaniu znamienitych zasług na rzecz przemian demokratycznych w Polsce, za wybitne osiągnięcia w działalności publicznej i państwowej”. Już w 2007 r. prezydent Lech Kaczyński chciał go odznaczyć – z okazji 25. rocznicy powstania SW – Krzyżem Wielkim Orderu Odrodzenia Polski. Morawiecki wtedy jednak odmówił. Uznał, że powinien dostać Order Orła Białego. – Przecież to było nie dla mnie, tylko całej SW. Nie byliśmy warci? – pytał. W 2010 r. jako przewodniczący kapituły otrzymał Krzyż Solidarności Walczącej, w 2014 r. sejmik nadał mu tytuł honorowego obywatela Dolnego Śląska, w 2016 r. został honorowym obywatelem Wrocławia, a w 2019 r. został udekorowany przez Viktora Orbána węgierskim Krzyżem Komandorskim Orderu Zasługi.

Ewa Wilczyńska, Beata Maciejewska