Stanisław Likiernik, ps. "Stach"

Stanisław Likiernik, ps. "Stach"

Ur. 25.06.1923 Zm. 17.04.2018

Wspomnienie

Żołnierz Kedywu Armii Krajowej, powstaniec warszawski, kawaler Orderu Virtuti Militari, jeden z pierwowzorów „Kolumba” z powieści Romana Bratnego. Stanisław Likiernik zmarł w szpitalu w podparyskim Wersalu. Pochodził z Garwolina, gdzie jego ojciec był rotmistrzem kawalerii. Potem mieszkał w Konstancinie i Warszawie. Od maja 1941 r. był żołnierzem Związku Walki Zbrojnej, przemianowanego następnie na Armię Krajową. Ukończył tajną podchorążówkę „Agricola”. Razem z grupą przyjaciół z Żoliborza służył m.in. w Oddziale Dyspozycyjnym „A” Kedywu Okręgu Warszawskiego AK (Kolegium A). Brał udział w licznych akcjach sabotażowo-dywersyjnych, w tym w wysadzaniu pociągów i wykonywaniu wyroków śmierci na konfidentach. W powstaniu warszawskim walczył w Zgrupowaniu AK „Radosław” - najpierw jako żołnierz batalionu „Miotła”, a od 12 sierpnia 1944 r. batalionu „Zośka”. Przeszedł szlak bojowy „Radosława” z Woli, przez Stare Miasto i Śródmieście, do Czerniakowa. Uczestniczył m.in. w zdobywaniu niemieckich magazynów i budynku szkoły przy ul. Stawki. Był trzykrotnie ranny na Woli i czwarty raz na Czerniakowie. W połowie sierpnia 1944 r. został awansowany na stopień porucznika, a w październiku tego samego roku uhonorowany Krzyżem Walecznych oraz Krzyżem Srebrnym Orderu Virtuti Militari. Wspomnienia z czasów okupacji i powstania warszawskiego zawarł w książce „Diabelne szczęście czy palec Boży?”. W literaturze bardziej jednak zapisał się jako jeden dwóch pierwowzorów postaci Stanisława Skiernika „Kolumba” z powieści Romana Bratnego „Kolumbowie. Rocznik 20”, która dała nazwę całemu pokoleniu urodzonemu w pierwszych latach niepodległej Polski. Stanisław Likiernik nigdy nie krył swojej krytycznej oceny decyzji o rozpoczęciu powstania warszawskiego. „Generał Chruściel, czyli »Monter«, wywołał powstanie za wcześnie. Chciał zrobić niespodziankę Stalinowi. Podobno Mikołajczyk miał nadzieję, że wzruszy Stalina, co było błędem, bo on się łatwo nie wzruszał. Wykończył miliony własnych ludzi, więc kilkaset tysięcy Polaków było dla niego splunięciem” - mówił w 2014 r. w rozmowie z Ewą Winnicką („Duży Format”). Jednocześnie podkreślał bohaterstwo powstańców z pokolenia „Kolumbów”. Po wojnie wybrał życie na emigracji. Od 1946 r. mieszkał we Francji, gdzie po studiach ekonomicznych w Szkole Nauk Politycznych pracował w firmach Arianex i Philips. Po gomułkowskiej odwilży 1956 r. często przyjeżdżał do Polski. W 2007 r. otrzymał Krzyż Oficerski Orderu Odrodzenia Polski. W 2011 r. prezydent RP Bronisław Komorowski nadał mu Krzyż Komandorski Orderu Zasługi Rzeczpospolitej Polski, a minister obrony awansował na stopień podpułkownika. Prochy Stanisława Likiernika zostały złożone w Panteonie Żołnierzy Polski Walczącej podczas ceremonii z wojskową asystą honorową.

Tomasz Urzykowski

Zdjęcie profilowe: Wojciech Traczyk / East News