Chris Cornell

Chris Cornell

Ur. 1964-07-20 Zm. 2017-05-18

Wspomnienie

Po mistrzowsku zdzierał głos w Soundgarden, Temple of The Dog czy Audioslave. Dla całego pokolenia wychowanego na gitarowej alternatywie pozostanie wzorem frontmana. Chris Cornell zabił się w hotelu w Detroit po koncercie Soundgarden reaktywowanego w 2010 r. Z tą grupą wokalista odniósł wielki sukces pod koniec lat 80. jako jeden z przedstawicieli nurtu grunge. Ich najpopularniejsze utwory to m.in. „Black Hole Sun”, „Rusty Cage” i „Spoonman”. W 1990 r. Cornell upamiętnił swego przedwcześnie zmarłego przyjaciela z Seattle Andy’ego Wooda, wokalistę Mother Love Bone. Wsparła go część zespołu szykującego się już do nowego startu pod szyldem Pearl Jam. Razem stworzyli efemeryczną supergrupę Temple of the Dog i nagrali jedną z najbardziej przejmujących płyt czasów grunge’u – „Temple of The Dog”. Cornell okazał się na niej nie tylko rasowym rockmanem, był też bliski bluesa, soulu, folku, a przede wszystkim pokazał w tych piosenkach ogrom liryzmu. Trudno wyobrazić sobie bardziej przejmujący list do zmarłego przyjaciela niż kluczowe dla tej płyty balladowe i pełne napięcia „Say Hello 2 Heaven”. W 2001 r. Cornell został frontmanem zespołu Audioslave założonego z muzykami Rage Against The Machine. Po wydaniu trzech płyt grupa rozpadła się w 2007 r., reaktywowała się jednak na krótko w 2017 r. Wokalista nagrywał także płyty solowe - zadebiutował w 1999 r. płytą „Euphoria Morning”, w 2009 r. wydał „Scream”, a w 2015 - „Higher Truth”. Cornell napisał numer do Bonda („You Know My Name” z „Casino Royale”), ale nagrał też płytę, którą tylko najbardziej oddani fani potrafili mu wybaczyć – utrzymany w klimacie pop „Scream” z 2009, który wyprodukował Timbaland.

Robert Sankowski

Zdjęcie profilowe: Cezary Aszkiełowicz/Agencja Gazeta