Wstecz

Profesor Krzysztof Skóra - historia człowieka, który stworzył fokarium i zmienił podejście do Bałtyku

Mija 10 lat od śmierci profesora Krzysztofa Skóry - człowieka, przed którym morze nie miało tajemnic. Pamięć o nim jest wciąż żywa w Helu, miejscu, w którym przeżył blisko 40 lat. Pamiętają o nim dawni studenci i pracownicy Stacji Morskiej, która była dziełem jego życia. W samym Helu wciąż można znaleźć osoby, które pamiętają młodego, brodatego naukowca jeżdżącego po mieście na rowerze.

Profesor Krzysztof Skóra na murze okalającym fokarium. Hel, 2009 r.
Fot. Renata Dąbrowska/Agencja Wyborcza.pl

Powiązane artykuły

12 lutego 2026 roku, na facebookowym profilu Stacji Morskiej w Helu, zamieszczono następujący wpis: "Dziś mija 10 lat od kiedy na wieczną wachtę odszedł nasz Kapitan – założyciel Stacji Morskiej Uniwersytetu Gdańskiego i jej wieloletni Szef, nasz mentor i przyjaciel – Profesor Krzysztof Skóra. Brakuje Go na pokładzie, ale my płyniemy dalej kontynuując Jego pracę na rzecz ochrony bałtyckiej przyrody. (...)". 

Pracownicy Stacji Morskiej przypominają jego dokonania, to, co pozostawił po sobie."Często myślimy, czy Profesor przybiłby swoją pieczątkę pod kolejnymi projektami, które realizujemy. Mamy nadzieję, że tak. Staramy się go nie zawieść. Kapitanie, płyniemy obranym przez Ciebie kursem!" – zapewniają pracownicy stacji. W rocznicę jego śmierci odwiedzili również jego grób na cmentarzu w Witominie. Wpisy przypominające profesora pojawiają się nie tylko w rocznicę jego śmierci, ale także w dniu jego urodzin 30 września. 

Krzysztof Skóra był Gdynianinem. Urodził się w Gdyni w 1950 roku i mieszkał tam przez 27 lat. Ukończył słynne gdyńskie III Liceum Ogólnokształcące im. Marynarki Wojennej RP, a następnie studiował biologię ze specjalnością oceanografia biologiczna. Pracę na uczelni rozpoczął jako asystent naukowo-techniczny w Instytucie Oceanografii. Był pasjonatem swojej pracy. 

Były to czasy, kiedy można było nie myśleć o pieniądzach. Po dwóch dobach nieustannego łowienia skorupiaków w pułapki świetlne szukaliśmy po kieszeniach 20-groszówek, żeby na spółkę kupić zupkę w proszku jako jedyny posiłek dnia. Krzysztof potrafił zmobilizować innych do poświęceń właśnie dlatego, że sam był najlepszym przykładem – choćby blisko rocznego koczowania na materacu pod własnym biurkiem kierownika nowo otwartego Laboratorium Morskiego w Helu.

– wspomina prof. Jan Marcin Węsławski, najpierw student, a potem współpracownik i przyjaciel profesora Skóry.

Stacja Morska w służbie Bałtyku

Gdy w 1977 roku Krzysztof Skóra przeprowadził się na Hel, gdzie miał prowadzić Laboratorium Morskie,  miał do dyspozycji starą, zrujnowaną wędzarnię ryb. To na jej fundamentach powstała Stacja Morska. Profesor marzył, by była to duża, nowoczesna placówka z laboratoriami, miejscami noclegowymi dla studentów, basenami oraz zapleczem dostosowanym do działalności naukowej i edukacyjnej. Rozbudowa trwała wiele lat, ale pod jego kierownictwem stacja stała się cenioną jednostką naukową zajmującą się m.in. biologią bałtyckich ssaków morskich, ekologią ryb strefy przybrzeżnej, ochroną rzadkich gatunków i biotopów Bałtyku oraz badaniami ryb antarktycznych. Nie doczekał zakończenia "Błękitnej Wioski", projektu rozbudowy stacji, który zakładał, m.in. budowę morświnarium na wzór fokarium. Obiekty mają nawiązywać architektonicznie do stylu Helu z lat 20. XX wieku. "Chodzi o to, żeby dziedzictwo kulturowe, wyrażające się w urbanistyce, zostało zachowane i żeby w »Bałtyckiej osadzie« został zachowany klimat starego Helu" - tak opowiadał o tym, jak ma wyglądać "Błękitna Wioska". Był charyzmatycznym szefem, symbolem stacji. 

Prof. Krzysztof Skóra Fot. Dominik Sadowski / Agencja Wyborcza.pl

Równolegle rozwijała się jego kariera naukowa. Zainteresowania badawcze profesora Skóry obejmowały ichtiofaunę oraz gatunki zagrożone. Stopień doktora nauk przyrodniczych w zakresie oceanologii uzyskał w 1985 roku, habilitację – w 2004 roku, a w 2014 roku otrzymał tytuł profesora nauk o Ziemi. Był autorem ponad 100 publikacji naukowych i trzykrotnie uczestniczył w wyprawach morskich w rejonie Antarktyki Zachodniej.

Prof. Krzysztof Skóra Fot. Dominik Sadowski /Agencja Wyborcza.pl

Bałtyk to foki 

Choć sam wielokrotnie podkreślał, że jego specjalnością są ryby strefy przybrzeżnej, powszechnie nazywano go "panem od fok". Ogromnym sukcesem Stacji Morskiej stał się nie tylko program ochrony fok, ale przede wszystkim fokarium. Historia fokarium rozpoczęła się 31 marca 1992 roku, gdy w Juracie znaleziono młodą, ranną fokę szarą. Zwierzę trafiło do stacji i umieszczono je w małym baseniku. Pięć lat później przeniesiono je do pierwszego dużego basenu. Balbin – bo tak nazwano samca – doczekał się potomstwa i dożył do 2005 roku. Fokarium stało się miejscem ratowania rannych i chorych fok, symbolem ochrony Bałtyku i wielką atrakcją turystyczną ściągającą tysiące turystów na półwysep. 

Profesor Skóra w jednym z wywiadów powiedział:

Nie chronimy fok tylko dla ich pięknych oczu, ale dlatego, że jako drapieżniki są istotne dla zachowania równowagi ekosystemu. Podobnie jak morświny (bałtyckie walenie), których sytuacja jest tragiczna.

Pokazywał Polakom Bałtyk 

Więcej fok i morświnów oznaczało jednak, według rybaków, mniej ryb i mniejsze zyski. To rodziło konflikty między środowiskiem rybackim a naukowcami. Profesor Skóra przeprowadził wiele trudnych rozmów z rybakami i mieszkańcami nadmorskich miejscowości. Pokazywał i tłumaczył. Jego idee miały wielu zwolenników i równie dużo przeciwników. 

"Profesor stał się propagatorem wprowadzenia obszarów chronionych bałtyckiej fauny. W swoich działaniach był zwyczajnie uczciwy i głęboko wierzył w to, co głosił. Niewiele osób tak skutecznie przekazywało Polakom wiedzę o morzu – na tym polu Krzysztof miał ogromne i niezrównane zasługi" – wspomina prof. Węsławski. 

W 2008 roku profesor Skóra został pierwszą prywatną osobą uhonorowaną Szwedzką Nagrodą Bałtyku (Swedish Baltic Sea Water Award) – wyróżnieniem przyznawanym przez rząd Szwecji za istotny wkład w ochronę wód Morza Bałtyckiego. Wcześniej nagrodę tę otrzymywały wyłącznie instytucje. Otrzymał także European Cetacean Society Conservation Award oraz Baltic Sea Fund Prize (2005).

31 marca 2016 roku Senat Uniwersytetu Gdańskiego nadał Stacji Morskiej imię Profesora Krzysztofa Skóry. We wrześniu ubiegłego roku zasługi profesora uczczono, nadając 150-letniemu dębowi szypułkowemu, jednemu z najcenniejszych drzew na Helskim Cyplu, imię "Krzysztof".  

Anna Gorczyca