Krzysztof Bednarski

Krzysztof Bednarski

Ur. 05.03.1950 Zm. 16.05.2022

Wspomnienie

Żegnamy mecenasa Krzysztofa Bednarskiego, urodzonego w Krakowie w 1950 roku, absolwenta Wydziału Prawa Uniwersytety Jagiellońskiego, radcę prawnego, ale też społecznika. Od 1977 roku żonatego z obecną wśród nas Jagodą Bednarską. Moje pierwsze spotkanie z Krzysztofem Bednarskim miało miejsce w burzliwych czasach pierwszej Solidarności, kiedy włączył się do pracy organizowanego przez mnie Ośrodka Prac Społeczno-Zawodowych przy Międzyzakładowym Komitecie a potem Zarządzie Regionu Solidarności w Małopolsce. Jako prawnik opiniował różne przedsięwzięcia i projekty dla Regionu i Ośrodka. Gdy na przełomie lat 1980/1990 grupa chrześcijańsko- liberalna skupiona wokół Mirosława Dzielskiego zorganizowała Krakowskie Towarzystwo Przemysłowe, celem było wsparcie ludzi wkraczających na drogę samodzielnej działalności gospodarczej. Wtedy Krzysztof Bednarski był jednym z pierwszych doradców służących poradą: Jak zacząć? Pozostawał członkiem i działaczem Krakowskiego Towarzystwa Przemysłowego. Od 1994 roku pełnił w nim nieprzerwanie funkcje: był członkiem zarządu, sekretarzem a ostatnio zasiadał w komisji rewizyjnej. Koledzy z Krakowskiego Towarzystwa Przemysłowego dziękują dziś za ponad 30 letnią pracę społeczną na rzecz Towarzystwa. Krzysztof Bednarski pełnił też funkcje społeczne w komisjach w Krakowskiej Izbie Radców Prawnych. Swoje życia zawodowe związał ze znanymi krakowskimi przedsiębiorcami. W spółce Super Krak S.A. - która ponad 25 lat pod kierunkiem Janusza Bieleckiego rozwija działalność deweloperską - Krzysztof Bednarski był radcą prawnym, prokurentem a ostatnio przewodniczącym rady nadzorczej. Był silnie związany z reaktywowaną przez Andrzeja Barańskiego przedwojenną firmą Herbowo. Przez wiele lat pełnił funkcje przewodniczącego w radach nadzorczych spółek Herbewo International S.A, Herbewo City S.A. oraz Herbewo Herliczka-Bełdowski-Wołoszyński S.A. Był ciekaw świata w wielu wymiarach. Chodził po górach, lubił morze, pływał - również w ekstremalnych dla zwykłych śmiertelników warunkach zimowych. Dużo podróżował po świecie. Jego zainteresowania związane z życiem zawodowym wykraczały poza kwestie prawnicze, moja ostatnia z nim rozmowa dotyczyła energetyki, ryzyka jakie niosą nowe okoliczności. Myśląc o przyszłości przedsiębiorstw, za których cząstkę odpowiedzialności powierzyli mu właściciele, chciał jak najwięcej wiedzieć o zagrożeniach w nowej sytuacji. Dziś w imieniu Krakowskiego Towarzystwa Przemysłowego składam wyrazy współczucia Żonie, rodzinie, przyjaciołom i współpracownikom. Drogi Krzysztofie. Czasy, w których przyszło Ci żyć były okresem wielkich zmian prawnych, politycznych, ale i ekonomicznych. Wielu ludzi podejmowało ryzyko własnej inicjatywy gospodarczej. Jedni wstępowali na ścieżkę samodzielnej odpowiedzialności u początku przemian, co było dla nich zupełną nowością. Robili to także z pomocą Twoją i naszego Towarzystwa. Inni przekraczali bariery rozwoju małych firm rodzinnych tworząc i rozwijając spółki dzisiaj wyraźnie widoczne w panoramie gospodarczej Krakowa. Byłeś i z jednymi, i z drugimi – jako społeczny doradca, a potem jako profesjonalny radca prawny. Wreszcie swoją ostrożnością, życzliwością i dyskrecją budziłeś zaufanie właścicieli, którzy powierzali Ci funkcje korporacyjne – prokurenta oraz przewodniczącego rad nadzorczych, ufając, że rzetelnie i uczciwie pomożesz im dobrze zachować oraz pomnożyć dorobek ich życia. Wszyscy jesteśmy przechodniami tego świata. Ty w swej wędrówce byłeś wędrowcem skromnym, ostrożnym, systematycznym, czasami do przesady uporządkowanym, ale ciekawym świata i pracowitym. Pozostawiasz po sobie dobrą pamięć i wdzięczność towarzyszy wspólnych dróg. Krzysztofie, niech dobro, którego doznało od Ciebie jakże wielu ludzi z rozmaitych środowisk: rodzina, koledzy, przyjaciele i wielu współpracowników będzie Ci po wielokroć policzone tam, dokąd teraz zmierzasz. Spoczywaj w pokoju.

Tadeusz Syryjczyk, Kraków, Rakowice 24 maja 2022