Tadeusz Borowski

Tadeusz Borowski

Ur. 09.07.1941 Zm. 03.03.2022

Wspomnienie

Żegnamy dzisiaj Tadeusza Borowskiego – aktora teatralnego i filmowego, tenisistę, przyjaciela i …. OJCA - Cieszył się i był wzruszony, gdy pojawiły się w jego życiu dzieci: Ola i Adam. Tadeusz Borowski urodził się w Warszawie. 9 lipca tego roku świętowałby 81 (osiemdziesiąte pierwsze) urodziny. W 1941 roku kiedy przyszedł na świat była jeszcze wojna. Trudno było żyć i się utrzymać. Tadek od początku był ambitny i pracowity. Trzymał się zasady: Whenever I do a job, I do it well. Tadek słynął z perfekcjonizmu. Oprócz talentu, jego atutem była niezwykła pamięć, a także wrażliwość. Lubił obserwować ludzi, analizować ich zachowania i reakcje. Miał bardzo specyficzne poczucie humoru, opowiadał dowcipy i anegdoty. Lubił być duszą towarzystwa. A jednocześnie jak kot, chodził własnymi, tylko sobie znanymi drogami. Nie zabiegał o bycie celebrytą i bywanie na bankietach. Ale obejrzenie premiery lub próby generalnej nowego spektaklu w Ateneum było dla niego obowiązkiem. W młodości uprawiał boks, szermierkę, pływanie i jazdę konną. Dzięki temu w niebezpiecznych scenach filmowych obywał się bez kaskaderów. Jego pasją, której pozostał wierny do końca życia, stał się tenis. Tak jak na scenie dbał o każdy serw, smecz, o każdy punkt, gem, set, mecz. Był znawcą tenisa. Lubił komentować mecze innych graczy. To wzbudzało w nim wielkie emocje. Mawiał: Dla tej piły warto było przyjść! Aktorem został, szukając pomysłu na siebie, pod wpływem naśladowczych zdolności ojca - Jana. W warszawskiej PWST, którą ukończył z wyróżnieniem w 1963 roku, studiował pod kierunkiem Aleksandra Bardiniego i Jana Kreczmara. Zagrał bardzo wiele ról w Teatrze Telewizji, Teatrze Polskiego Radia, użyczał głosu w dubbingu, i jako lektor w filmach. Każdą swoją, kolejną rolę dopracowywał przez długi czas, dbając o każdy szczegół. Lubił ingerować lub wręcz projektować sobie kostium, charakteryzację, choreografię. Wymyślał dodatkowe gesty, drobiazgi, które miały znaczenie i były jego własnym, osobistym dopełnieniem całości dzieła teatralnego lub filmowego. Wolał grać role ciemne niż jasne, wieloznaczne niż jednoznaczne. Występował w Teatrze Wybrzeże w Gdańsku, Teatrze imienia Juliusza Osterwy w Lublinie, Teatrze Narodowym, Syrena, Roma i Ateneum w Warszawie, z którym był związany od 1972 roku. To pół wieku. Był niezastąpiony w zastępstwach. Janusz Warmiński - wieloletni Dyrektor Teatru Ateneum mógł w tej kwestii zawsze na niego liczyć. Niestety tym razem, zastępstwo trzeba było zrobić za niego. Miał zaplanowane spotkania, wyjazd do Szczyrku, projekty i pomysły na dalsze życie. Ale…. …Odszedł cicho i bez pożegnania, jak ten, co nie chce SWYM ODEJŚCIEM SMUCIĆ, jak ten, co wierzy w chwili rozstania, że niebawem ….wróci.

Magdalena Borowska